カトン
'Widzę cię' rzekł cichy głos. Moje ciało przebiegły dreszcze, jakby ktoś szeptał mi te słowa do ucha. Obejrzałam się, a wiatr owiał moją twarz. Nikogo nie ma. Odetchnęłam głęboko i ruszyłam szybszym krokiem. 'Nie uciekniesz' znowu to samo. Znieruchomiałam. Przypomniałam sobie ostatnie incydenty z mojego miasta. Brutalne morderstwa, charakteryzujące się jedną rzeczą. Działy się po zmroku, w wietrzny dzień i w lesie. Zamknęłam oczy, klnąc w duchu na samą siebie. Co mnie podkusiło wychodzić z domu o tej porze? 'Już czas'. W oddali zamajaczyła mi postać, schowałam się za drzewem, patrząc jak męska postać zbliża się w moim kierunku. 'Widzę cię' wyszeptałam uśmiechając się szyderczo widząc przerażenie na jego twarzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz